Jak rozpoznać dobre rozwiązanie emerytalne – cztery kluczowe cechy

Nieważne czy wybieramy swoje rozwiązanie emerytalne, fotelik dla dziecka, samochód do codziennego użytkowania czy odkurzacz. Wszystkie wymienione wcześniej rzeczy to narzędzia. Narzędzia, przy wyborze których kierujemy się konkretnymi cechami. W przypadku fotelika będzie to pewnie jego wygoda i bezpieczeństwo. W przypadku samochodu, w zależności od wyznawanych przez nas wartości może to być również bezpieczeństwo, ale może być to też sportowy wygląd czy pojemność silnika. W przypadku odkurzacza będzie to zapewne jego moc, głośność i łatwość użytkowania. Tak samo w przypadku narzędzi służących bezpośrednio do zabezpieczania naszej finansowej sytuacji są cechy, na które powinniśmy zwracać uwagę. Z tym, że kiedy idzie o naszą przyszłość nie ma kompromisów. Na poziomie rozwiązań podstawowych zawsze najważniejsze będzie bezpieczeństwo i gwarancja, że zrealizujemy nasz cel. Aby tego dokonać potrzebujemy rozważyć cztery konkretne cechy rozwiązań emerytalnych.

Cecha 1: brak dostępu do odkładanych środków

Celem rozwiązania emerytalnego jest odłożyć kapitał na zabezpieczenie swojej przyszłości w horyzoncie długoterminowym. W praktyce oznacza to, że odkładamy nasze pieniądze do około 60/65 roku życia. To kiedy uzyskamy dostęp do środków powinniśmy ustalać na etapie dobierania parametrów swojego rozwiązania emerytalnego. Korzyść jaką mamy w związku z brakiem dostępu do tych pieniędzy to pewność, że zrealizujesz swój pierwotny cel. Nasza natura jest taka, że mając dostęp do tych pieniędzy wcześniej czy później pojawiłaby się pokusa wydania środków na inne cele niż ten założony przy podejmowaniu decyzji. Niestety, większość z nas nie ma nawyków finansowych, dlatego potrzebujemy bezpiecznika, dzięki któremu określona część naszych oszczędności nie będzie nas kusić.

Cecha 2: balans pomiędzy zabezpieczeniem od strat, a możliwością zarobku

Rozwiązanie emerytalne to forma ODKŁADANIA pieniędzy a nie inwestowania. Inwestowanie to podejmowanie swoim kapitałem ryzyka, które może skończyć się stratą pieniędzy. Odkładanie z założenia powinno być jak najbardziej bezpieczne. To kluczowa różnica, często pomijana przy doborze rozwiązania emerytalnego. W podstawowym zakresie zabezpieczenia emerytalnego zależy nam na jak największej pewności, że zgromadzony kapitał będzie na nas czekał. Dlatego też należy szukać rozwiązań z jak najwyższym poziomem bezpieczeństwa, mających jednocześnie możliwość zarabiania na odłożonym kapitale (choćby po to, by przełamać inflację). Nie zmienia to jednak faktu, że Twoje rozwiązanie emerytalne, powinno cechować się najwyższą z dostępnych w danym momencie na rynku gwarancji odkładanych środków przy jednoczesnej udokumentowanej skuteczności w zarządzaniu nimi. Tak, abyś miał pewność, że odkładane przez całe życie pieniądze będą na Ciebie czekać, i by towarzyszyło temu wysokie prawdopodobieństwo, że będzie ich czekać więcej niż odłożysz.

Cecha 3: niezależność od ZUS-u i Państwa

O tym wspominałem już wielokrotnie, ale podkreślę to jeszcze raz. Z założenia powinniśmy traktować wszystkie formy zabezpieczeń, jakie oferuje nam Państwo, za „miły dodatek”. Każda finansowo odpowiedzialna za siebie i swoją rodzinę osoba w pierwszej kolejności skupia się na tym, co może zrobić na własną rękę, bez „opiekuńczości” Państwa. Czytając kolejny tekst w tym temacie, dobrze wiesz, że żebyś Ty też stał się taką osobą, musisz podjąć swoje prywatne kroki. Bez oglądania się, kto rządzi lub jaka nowa reforma będzie głosowana i jakie przyniesie to zmiany dla Ciebie. Poczucie niezależności to coś, też wpływa na Twój komfort psychiczny. Szczególnie w dziedzinie finansów.

Cecha 4: rozwiązanie NIE oparte o fundusze inwestycyjne

Żeby było jasne, nie mam nic do funduszy. Kluczowe natomiast jest to, że jak sama nazwa wskazuje, fundusze – inwestycyjne. Za inwestycjami, zawsze idzie ryzyko, a my priorytetowo, chcemy mieć gwarancję braku strat w ramach odkładanego kapitału. Dlatego fundusze jako podstawowe zabezpieczenie, nie powinny budować naszej emerytury. Zmienność ich wycen w czasie, niesie ze sobą ryzyko, że w momencie naszego przejścia na emeryturę, ich wyceny nie będą na satysfakcjonującym nas poziomie. Staniemy wtedy przed dylematem czy czekać na odbicie cen, czy wypłacać pieniądze, być może ze stratą. Takiej nerwówki chcemy uniknąć, dlatego rozwiązanie emerytalne, dla naszego spokoju, nie powinno być oparte o fundusze inwestycyjne. Pomijam już temat tego, że inwestowanie pieniędzy w fundusze wymaga wiedzy finansowej, której zazwyczaj nie będziemy mieli czasu i ochoty zdobywać. A inwestując bez wiedzy, z automatu gwarantujemy sobie ryzyko wysokich strat.

Szczera prawda o Emeryturze w Polsce – na co możesz liczyć

Zakład ubezpieczeń społecznych to w naszym kraju zdecydowanie gorący temat. Można rzec temat rzeka, albo raczej studnia. Bez dna. Budzi wiele emocji, zazwyczaj negatywnych. Skąd wzięła się ta cała nagonka i czy faktycznie na horyzoncie można zobaczyć jego kres? Zdania są podzielone, ale matematyka jest nieubłagana. W końcu państwowa „kroplówka” dla tej instytucji, wiecznie płynąć nie będzie. W tym artykule pokażę Ci dlaczego państwowa emerytura kiedyś się sprawdzała, jak wygląda sytuacja z perspektywy dzisiejszego emeryta oraz jak będzie wyglądała dla osób, które dziś mają między 30 a 50 lat.

Dlaczego państwowa emerytura kiedyś się sprawdzała?

Patrząc przez pryzmat historii idea stojąca za rozpoczęciem wypłacania emerytur była naprawdę dobra. W życiu każdego z obywateli przychodził moment, w którym nie mógł on już sam pracować zawodowo i przestawał zarabiać aktywnie pieniądze. Nadal jednak musiał z czegoś żyć. Twórcą znanego nam ZUS-u był Otto von Bismarck, który chciał stworzyć system, dzięki któremu jednocześnie zyska większe poparcie, ale też rozwiąże problem starych, schorowanych robotników umierających na ulicach. Tak powstał mechanizm, w którym pracujący ludzie, wpłacają składki, z których wypłacane są świadczenia na rzecz tych, którzy nie mogą już pracować. Pozwalało to tym osobom zachować poziom życia, jakby nadal pracowali i spokojnie dożyć późnych lat, nie martwiąc się o zarabianie pieniędzy. Wszystko działało bardzo sprawnie, dlatego że w czasach Bismarcka, średnia długość życia ludzi była o wiele niższa. Jednocześnie w większości krajów Europy (o ile nie wszystkich) notowany był dodatni przyrost naturalny. Jest jeszcze jedna ważna kwestia. Za czasów Bismarcka wiek emerytalny wynosił 65 lat, podczas gdy średnia długość życia była o wiele niższa. Po ponad stu latach wiek emerytalny nie uległ zmianie, za to średnia życia wydłużyła się prawie dwukrotnie. 

Jak więc wygląda sytuacja emerytalna dziś?

Najprościej będzie, jeśli zapytasz o to swoich dziadków lub rodziców (jeśli są już na emeryturze). Zakładając, że nie pracowali oni w mundurówce (tu, emerytur nie wypłaca ZUS) i nie byli górnikami (czyli nie cieszą się pewnymi przywilejami emerytalnymi), najprawdopodobniej ich emerytura nie jest specjalnie wysoka. Zgodnie z danymi ZUS – najczęściej wypłacana emerytura w Polsce wynosi całe 906 złotych. Dominująca kwota u mężczyzn to około 1785 złotych podczas gdy u kobiet wynosi ona równowartość najczęściej wypłaconego świadczenia czyli 906 złotych. Załóż teraz, że dziś jesteś emerytem. Mieszkasz w swoim mieszkaniu, w którym musisz opłacić czynsz. W zależności od wielkości mieszkania i umiejscowienia, może to być 400 złotych, a może być 900. Musisz wykupić leki, musisz się wyżywić. Załóżmy nawet, że w gospodarstwie nadal mamy dwie osoby, czyli emeryta i emerytkę. Załóżmy, że otrzymują oni właśnie te dominujące świadczenie. Daje to sumę ok. 2691 złotych. Czy da się wyżyć za tę kwotę? Oczywiście. Czy da się wprowadzić do swojego życia jakikolwiek komfort? Wątpliwe.
Z czego wynika taka sytuacja? To proste. Emerytura wyliczana jest na podstawie kilku składowych. Są to między innymi przepracowane lata i opłacone składki, ale też szacowana długość dalszego życia. Jeśli więc, powiedzmy, kobieta przechodzi na emeryturę w wieku 60 lat, a jej szacowana dalsza długość życia wynosi 21 lat, to jej emerytura będzie wyglądała jak w powyższym przykładzie. Mężczyzna przechodzący na emeryturę w wieku 65 lat z przewidywaną dalszą długością życia 12 lat dostaje trochę więcej. Jednak kwoty te nie powalają, warto więc zadbać o swoją sytuację kiedy jeszcze do emerytury zostało jak najwięcej czasu.

Jak będzie za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat?

Fatalnie. Wynika to z prostej matematyki. Wpływy do ZUS-u są zbyt małe, względem jego obecnych potrzeb związanych z wypłatami. Dlatego oprócz tego co ZUS zbierze ze składek, potrzebuje wyrównać „dziurę” z danego roku, dotacją wziętą od Państwa, czyli z podatków. I tak dobrnęliśmy do sytuacji, gdzie finansowanie tej instytucji z roku na rok rośnie a skutecznych reform systemu brak. Na tę chwilę osoby w przedziale 40-50 lat mogą liczyć na emeryturę w wysokości około 40% swoich obecnych zarobków. Dla trzydziestolatków będzie to około 30%. To tak zwana “stopa zastąpienia” jest szacowana na taką właśnie wysokość. Pamiętaj, że zakładamy tutaj, że ZUS będzie dalej funkcjonował. W innym przypadku, najprawdopodobniej czeka nas emerytura obywatelska w wysokości minimum socjalnego – o resztę będziemy musieli zadbać sami.

Pytanie więc co zrobić, aby dać sobie możliwość wyrównania dysproporcji wynikających albo z niskiej stopy zastąpienia, albo z bankructwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) oraz podobne technologie w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce Prywatności.