Dlaczego możesz nie otrzymać pieniędzy z ubezpieczenia – czyli kruczki i haczyki?

Fakt, że kupiłeś ubezpieczenie wcale nie musi oznaczać, że masz już temat z głowy. Wielu moich klientów było w szoku, gdy podczas analizy ich ubezpieczenia zdrowotnego okazywało się, że: „mieć ubezpieczenie to jedno, ale mieć dopasowane ubezpieczenie, to często coś zupełnie innego”. W tym artykule pokażę Ci 3 najczęściej spotykane „słabe ogniwa” w standardowych umowach ubezpieczenia. Ta wiedza pomoże Ci ocenić, czy obecna umowa chroni Cię wystarczająco dobrze lub pokaże, czym kierować się wybierając swoje pierwsze ubezpieczenie.

1. Uważaj na te konkretne punkty:

Po pierwsze i najważniejsze wyłączenia odpowiedzialności. Prosty case. Jeden z naszych klientów, nim do nas trafił posiadał pewne, określone ubezpieczenie na życie.. Tyle, że nie do końca zapoznał się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia. Na szczęście trafiliśmy do niego przed koniecznością wypłaty świadczenia przez Towarzystwo. Klient ubezpieczenie zawierał pod kredyt hipoteczny. Po analizie okazało się, że owszem, jakieś ubezpieczenie na życie ma, ale wyłączeń odpowiedzialności jest tyle, że musiałby zejść w Wigilię, gdy Pierwsza Gwiazdka lekko zabłyśnie na nieboskłonie, pod warunkiem, że jeszcze w pełni nie zaświeci. W skrócie – w razie śmierci, uzyskanie świadczenia dla rodziny z tego rozwiązania byłoby bardzo trudne o ile nie niemożliwe. Między innymi dlatego w ubezpieczeniach ważniejsza od ceny jest jakość. Lepiej wziąć niższą Sumę w droższym rozwiązaniu, w którym jest na przykład 5 czy 7 wyłączeń, niż wysoką Sumę w tanim rozwiązaniu, gdzie prawdopodobieństwo jej wypłaty w razie śmierci jest skrajnie niskie. Na takie kruczki warto też zwracać uwagę przy wszystkich innych ubezpieczeniach – nie tylko na życie.

Wskazówka #1: Zwracaj uwagę na wyłączenia, często tylko wydaje nam się, że jesteśmy ubezpieczeni.

2. Poważne inwalidztwo wskutek nieszczęśliwego wypadku (NW)

Standardem na rynku jest ubezpieczenie od inwalidztwa wyłącznie, gdy przyczyną jest nieszczęśliwy wypadek. Na pierwszy rzut oka brzmi to sensownie. W końcu, jeśli ktoś nie ma nogi, to jest duże prawdopodobieństwo, że stracił ją np. w wypadku samochodowym.

Fakty są jednak takie, że równie dobrze można:

  • poruszać się na wózku inwalidzkim w wyniku stwardnienia rozsianego
  • mieć sparaliżowaną kończynę w wyniku udaru

W każdej z tych sytuacji, mając ubezpieczenie od inwalidztwa NW, nie otrzymałbyś ani grosza, ponieważ SR czy udar nie są wypadkami. W rezultacie Twoje ubezpieczenie byłoby bezużyteczne, w momencie, w którym najbardziej byś go potrzebował.

Wskazówka #2 W razie poważnego inwalidztwa powinieneś otrzymać świadczenie niezależnie od przyczyny.

3. Poważne zachorowanie – wygaśnięcie umowy po pierwszym zachorowaniu

W sytuacji, gdy zachorujesz na coś naprawdę poważnego, Twój organizm jest osłabiony. W rezultacie znacznie zwiększa się prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnej, innej choroby. Problem w tym, że ubezpieczenie od poważnego zachorowania często wygasa po wypłacie jednego świadczenia. Otrzymujesz duży zastrzyk gotówki, ale pozostajesz bez ubezpieczenia.

Wskazówka #3: Ubezpieczenie po jednym poważnym zachorowaniu powinno funkcjonować dalej i wypłacić Ci środki, jeśli pojawi się kolejna choroba.

4. Niezdolność do pracy

Ważna informacja – takie ubezpieczenie nie wypłaca pieniędzy, gdy pójdziesz na L4.

Kluczowe jest to, jak towarzystwa ubezpieczeniowe definiują „niezdolność do pracy”. W każdej firmie wygląda to mniej więcej tak samo: „wypłacimy Ci pieniądze, jeśli będziesz całkowicie i nieodwracalnie niezdolny do pracy”.

Powiedz mi proszę, co takiego musiałoby się stać, żeby to nastąpiło?

Tak ekstremalne urazy są mało prawdopodobne. Poza tym najprawdopodobniej będą zawierać się w porządnym ubezpieczeniu od poważnego inwalidztwa. Nie ma zatem sensu płacić za to dwukrotnie.

Wskazówka #4: Nie zawsze jest potrzeba,  żebyś ubezpieczał się od niezdolności do pracy.

Podsumowując

Opisałem tylko 4 z najczęściej spotykanych „słabych ogniw” w ubezpieczeniach. Jest ich znacznie więcej. Problem w tym, że jeśli nie pracujesz w branży, bardzo ciężko będzie Ci samemu przeanalizować umowę. Skutki „dziurawego” ubezpieczenia mogą być odczuwalne dopiero, gdy będziesz miał poważne problemy ze zdrowiem, pieniądze będą potrzebne na gwałt a ubezpieczyciel nie wypłaci Ci ani grosza.

Pakiety ubezpieczeń – na co zwracać uwagę

1. Czym są pakiety ubezpieczeń?

To nic innego jak zestaw rozwiązań, których podstawą jest najczęściej ubezpieczenie na życie, a składowymi wszelkie dodatki. Zaczynając od poważnych zachorowań, przez poważne inwalidztwo, pobyt w szpitalu, śmierć w następstwie nieszczęśliwego wypadku czy niezdolność do pracy.

2. Co muszę wiedzieć o pakietach ubezpieczeń?

Przede wszystkim to, że pakiet pakietowi nie równy. W niektórych towarzystwach te same zdarzenia ochroni siedem różnych dodatkowych ubezpieczeń, a w niektórych trzy. Czasem każde z tych rozwiązań będzie miało osobne Ogólne Warunki Ubezpieczenia, czasem będą zawarte w ramach jednej “książeczki”. To, co na pewno warto wziąć pod uwagę przy, to wyłączenia. Pamiętaj też, że wyłączenia umowy głównej, czyli ubezpieczenia od śmierci, to nie wyłączenia do wszystkich rozwiązań, które zawierasz w ramach pakietu. Warto uważnie prześledzić w jakich sytuacjach towarzystwo nie wypłaci Ci pieniędzy jeśli poważnie zachorujesz czy ulegniesz wypadkowi. Z doświadczenia wiem, że rzadko zwracamy uwagę na niuanse, więc jeśli miałbym wymienić jeden punkt umów, z którym szczególnie powinieneś się zapoznać to wymieniłbym właśnie punkt z wyłączeniami. Dokładnie i do każdej umowy.

3. Jak dobrać odpowiedni pakiet?

Na pierwszym miejscu warto skupić się na kwestiach najważniejszych. Poważne zachorowanie i poważne inwalidztwo. W tym drugim przypadku, najlepiej jeśli powód nie będzie wyszczególniony, a więc poważne inwalidztwo z dowolnej przyczyny, a nie na przykład tylko wskutek tylko nieszczęśliwego wypadku. Dodatkowo, pamiętaj by przejrzeć listę poważnych chorób, za które Towarzystwo wypłaca świadczenie. Dlaczego? Choćby dlatego, że w niektórych towarzystwach poważne zachorowanie zadziała także w przypadku nowotworu, a w innych, by to zdarzenie było chronione należy wykupić dodatkową umowę. W większości przypadków nie decydowałbym się też na przykład na ubezpieczenie od niezdolności do pracy. Głównie dlatego, że większość Towarzystw definiuje niezdolność jako trwałą niezdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy potwierdzoną przez ZUSowską komisję. Prawda jest natomiast taka, że ZUS rzadko kiedy wydaje opinie bezterminowe, nawet jeśli oczywistym jest, że na kolejnej komisji stwierdzi to samo. Dlatego też, jeśli chcesz w jakiś sposób ochronić tego typu zdarzenie (jeśli uważasz, że poważne zachorowania i inwalidztwo to za mało), poszukaj raczej ubezpieczenia od braku możliwości wykonywania swojego zawodu. Nie ma na rynku wiele takich rozwiązań, ale kilka się znajdzie. 

Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) oraz podobne technologie w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce Prywatności.