20.05.27, Inwestycje

Dlaczego większość z nas nie powinna myśleć o inwestowaniu?

Inwestycje
Pierwsze kroki inwestora - czyli podstawy inwestycji Portfel oszczędności vs. portfel inwestycji Dlaczego większość z nas nie powinna myśleć o inwestowaniu?
Chcesz zadbać o temat inwestycji?
Porozmawiaj bezpłatnie Oddzwonimy w ciągu 24h
+ Bezpłatne nagranie
WIDEO: System 3 Kont

Lokaty i konta oszczędnościowe z prawie ujemnym oprocentowaniem, Rada Polityki Pieniężnej rozważająca kolejne obniżki stóp procentowych i zasadniczy brak edukacji finansowej,  a do tego rozpędzająca się inflacja skłaniają coraz więcej z nas do wycofywania pieniędzy z lokat i szukania dla nich lepszego miejsca. Pytanie tylko czy inwestowanie, rzeczywiście jest dla każdego?

1. Usystematyzujmy pojęcia: oszczędzanie, lokowanie, inwestowanie i spekulacja

Zacznijmy od oszczędzania, procesu w którym co określony czas odkładamy pewną kwotę pieniędzy. jest to czynność powtarzalna, stała, powodująca, że z każdym miesiącem podnosi się poziom naszej poduszki finansowej. Na tym etapie budowania swojej poduszki finansowej korzystamy z dwóch, do trzech rodzajów rozwiązań. Po pierwsze z kont oszczędnościowych, po drugie z rozwiązań długoterminowych. Dochodzą do tego jeszcze krótkoterminowe lokaty. Ten proces w perspektywie określonego czasu ma nam wygenerować określoną kwotę pieniędzy na koncie, którą później będziemy mogli inaczej zagospodarować.

Lokowanie - kiedy już odłożyliśmy jakieś pieniądze przychodzi często chęć ulokowania ich w jakimś instrumencie finansowym, który spowoduje że będą one zarabiały. Jednocześnie  nie chcemy oczywiście zbyt ryzykować. W związku z tym na tym etapie powinniśmy wybierać rozwiązania, które są rozwiązaniami bardzo bezpiecznymi, takie które jeżeli mamy podejście długoterminowe ciężko nazwać nawet inwestycją. Na tym etapie dywersyfikujemy portfel oszczędności. Jeżeli wiemy w jaki sposób zachowują się aktywa, z których powinniśmy korzystać na tym poziomie to nie podejmujemy większego ryzyka. 

Inwestowanie – okej i teraz dochodzimy do momentu, w którym powinno się zatrzymać 90% ludzi. Nie tylko w Polsce ale i na świecie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że inwestowanie to taki rodzaj zarządzania swoimi pieniędzmi, który charakteryzuje określone ryzyko.  Ryzyko, że stracimy część lub całość zainwestowanego przez nas kapitału. Aby dobrze działać na tym poziomie potrzebujemy dwóch rodzajów wiedzy - wiedzy technicznej (jak działają aktywa, w które chcemy inwestować) oraz wiedzy o naszym nastawieniu mentalnym (jak zachowujemy się kiedy nasza inwestycja spada na wartości, jest zagrożona lub gdy zaczyna generować wysokie zyski). Uważam więc, że by inwestować trzeba posiadać wiedzę i określone predyspozycje psychologiczne. Jeśli nie chcemy się edukować i interesować rynkiem, zostaje lokowanie i oszczędzanie.

Spekulacja - jeśli inwestować nie powinno 90% z nas, to spekulować 99,9%. Tutaj bez wiedzy, doświadczenia i odpowiedniego rysu charakterologicznego na pewno stracimy. Przykładem spekulacji może być na przykład day trading na FOREX. Tutaj w zależności od brokera, dane podają, że między 77 a 95% osób traci swój kapitał. Łatwo niestety uwierzyć w obietnice łatwych i szybkich zysków, stąd też ważne, by nawet jeśli chcesz spróbować swoich sił, nie robić tego na kwocie większej niż 10% Twoich pieniędzy.

2. Od czego zacząć?

Jeśli jednak bardzo chcesz nauczyć się inwestować, nie powstrzymam Cię. Pokażę Ci jednak kilka podstawowych zasad, dzięki którym będziesz mógł się zabezpieczyć przed większymi stratami. Najważniejsze to nie inwestować agresywnie więcej niż 25% naszego kapitału. Jeśli podejdziesz do tego w ten sposób, to nawet jeśli stracisz, stracisz maksymalnie te 25%, pozostała część pieniędzy powinna być zdywersyfikowana w ramach portfela oszczędności. Kolejna kwestia to nie inwestowanie wszystkiego w jeden rodzaj instrumentów. Załóżmy, że masz sto tysięcy, z których dwadzieścia pięć inwestujesz. Najlepiej w takiej sytuacji wybrać kilka różnych klas aktyw, w ramach których będziemy dywersyfikować na jeszcze mniejsze stosy. Przykład: wybieramy akcje, etf, jakiś  reit, obligacje i kryptowaluty i w ramach każdej z tych klas aktywów dobieramy po kilka konkretnych rozwiązań do portfela. Oczywiście pozostałe 75% również warto zdywersyfikować, tyle że w aktywach dużo bezpieczniejszych. 

3. Po co mi ta cała dywersyfikacja?

Jednym z najczęściej popełnianych przez ludzi błędów, zwłaszcza przez osoby zaczynające swoją przygodę z inwestowaniem pieniędzy, jest błąd polegający na następującym podejściu “ok, odłożyłem trzydzieści tysięcy złotych, teraz muszę je w coś zainwestować, bo na koncie tracą”. Niby tak, problem w tym... że nie do końca. Jeśli odłożyłeś trzydzieści tysięcy złotych, lepiej zostaw je jako poduszkę finansową. Wychodzę z założenia, że szybki dostęp powinniśmy mieć do pieniędzy, które wystarczą nam na przynajmniej dziewięć miesięcy kosztów życia. Łatwo więc policzyć, że jeśli Twoje koszty wynoszą cztery tysiące złotych, to pod ręką powinno być zawsze trzydzieści sześć tysięcy. Analogicznie, jeśli co miesiąc wydajesz siedem tysięcy, do dyspozycji powinieneś mieć sześćdziesiąt trzy tysiące. Jeśli posiadamy kapitał ponad to możemy dywersyfikować nasze środki już nie tylko na poziomie rozwiązań do odkładania pieniędzy, ale takżę do lokowania. Dopiero przy kolejnych nadwyżkach możemy myśleć o inwestowaniu. Jak już wyżej wspominałem, w tym przypadku obstawałbym przy nieprzekraczaniu 25% z naszego kapitału jako kapitał inwestycyjny.

Podsumowując

No dobrze, powiesz. Skoro tak, to dlaczego inni tyle mówią o tych inwestycjach? Moim zdaniem wkrada się tutaj błąd pojęciowy. Być może celowy, być może niekoniecznie. Inwestowanie zawsze jest dla ludzi bardziej seksownym tematem niż odpowiednie zabezpieczenie, dywersyfikacja oszczędności czy lokowanie. Prosty przykład - masa reklam związana z inwestowaniem w nieruchomości. Problem z tym inwestowaniem jest taki, że zdecydowana większość nie “inwestuje w nieruchomości”, a jest uczestnikami tego rynku. Zapytasz jak? Ano prosto. Wymaksowanie swojej zdolności kredytowej, kupno kilku mieszkań pod korek i wynajmowanie ich, żeby kredyty z tego spłacać, w Polsce nie może być w żaden sposób uznane za inwestycje. Wystarczy jedno potknięcie, albo nieoczekiwana zmiana i bank wchodzi nie tylko na nieruchomość, ale też w przypadku pecha, na całą resztę naszego majątku. Inwestor z kolei to osoba, która nie tylko gra długoterminowo, ale też zabezpiecza konsekwencje swoich działań.

Przed wyborem rozwiązań inwestycjnych, warto zasięgnąć rady doświadczonego konsultanta. Zachęcam do zamówienia darmowej konsultacji z ekspertami Trzy Portfele za pomocą poniższego przycisku

ZAMAWIAM DARMOWĄ KONSULTACJĘ

Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) oraz podobne technologie w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce Prywatności.